Moja historia

Przez bardzo długi czas czułam, że jestem czarną owcą

Nazywam się Basia. Sama przeszłam całą drogę aplikacyjną — bez nikogo, kto zrobiłby to przede mną. Dziś prowadzę tą drogą polskich licealistów i ich rodziców.

16 lat

założyłam własną fundację

Namibia

wolontariat, który zmienił perspektywę

Maastricht

European Law School

Basia, założycielka FutureGate, podczas wystąpienia na scenie

Od najmłodszych lat miałam wielkie marzenia. Chciałam studiować za granicą, poznawać świat, pracować z ludźmi z różnych kultur i udowodnić przede wszystkim sobie, że miejsce, z którego pochodzę, nie wyznacza granic moich możliwości. Problem polegał na tym, że bardzo często miałam wrażenie, że jestem z tymi marzeniami sama.

Dorastałam w Poznaniu i od zawsze angażowałam się w różnego rodzaju inicjatywy. Byłam przewodniczącą klasy, działałam jako wolontariuszka, współtworzyłam klub debat oksfordzkich, a w wieku szesnastu lat założyłam fundację wspierającą osoby doświadczające przemocy seksualnej. Nie potrafiłam siedzieć bezczynnie — zawsze chciałam robić coś więcej.

Poczucie, że nie pasuję

Mimo to często miałam poczucie, że nie pasuję. Że myślę inaczej niż moi rówieśnicy, mam inne ambicje i marzenia. Kiedy zaczęłam mówić o studiach za granicą, niewiele osób rozumiało, dlaczego chcę wyjechać. Nie znałam nikogo, kto przeszedłby tę drogę przede mną. Każdy etap musiałam odkrywać sama — od wyboru uczelni, przez pisanie aplikacji, aż po kompletowanie dokumentów i szukanie stypendiów.

W pewnym momencie zdecydowałam się również na wolontariat w Namibii. Była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu, ale jednocześnie moment, po którym spadła na mnie fala hejtu. Spotkałam się z ocenami, komentarzami i niezrozumieniem ze strony osób, które nie wiedziały, dlaczego wybrałam właśnie taką drogę.

Paradoksalnie to właśnie wtedy zaczęłam naprawdę poznawać siebie.

Co dały mi wyjazdy

Wyjazdy za granicę dały mi coś znacznie więcej niż kolejne doświadczenia do CV. Dały mi odwagę. Pokazały mi, że świat jest pełen ludzi, którzy inspirują, wspierają i motywują się nawzajem. Po raz pierwszy poczułam, że nie muszę udawać kogoś innego, żeby zostać zaakceptowaną. Poznałam przyjaciół z różnych stron świata, którzy wierzyli we mnie wtedy, gdy sama miałam wątpliwości. To właśnie poza domem pierwszy raz poczułam, że naprawdę gdzieś pasuję.

Dzięki temu zrozumiałam, że studia za granicą to znacznie więcej niż prestiżowy dyplom. To możliwość odnalezienia własnego miejsca na świecie. To szansa na poznanie ludzi, którzy zmieniają sposób patrzenia na życie. To nauka samodzielności, otwartości i odwagi. To budowanie przyszłości, ale również budowanie samego siebie.

Ostatecznie dostałam się na European Law School na Maastricht University i rozpoczęłam studia, o których wcześniej tylko marzyłam. Droga nie była łatwa. Były momenty zwątpienia, porażki i pytania, czy naprawdę tam pasuję. Dzisiaj wiem, że każdy z tych momentów był częścią mojej historii i sprawił, że jeszcze lepiej rozumiem osoby, które dopiero rozpoczynają swoją drogę.

Właśnie dlatego powstała ta inicjatywa

Nie chcę tworzyć kolejnej platformy, która pomoże napisać list motywacyjny czy poprawić CV. Chcę stworzyć miejsce, którego sama kiedyś potrzebowałam.

  • Miejsce, w którym nikt nie będzie czuł się zagubiony.
  • Miejsce, w którym można zadać każde pytanie bez obawy, że jest ono głupie.
  • Miejsce, w którym ktoś naprawdę wierzy w Twój potencjał, nawet jeśli Ty jeszcze go nie dostrzegasz.

Chcę, aby każda osoba, która do nas trafia, czuła się zaopiekowana, wysłuchana i bezpieczna. Aby wiedziała, że nie przechodzi przez ten proces sama. Bo aplikowanie na studia to nie tylko wypełnianie formularzy. To często jeden z najważniejszych momentów w życiu młodego człowieka.

Jeśli dzięki naszej pracy choć jedna osoba odważy się zawalczyć o uczelnię, która dziś wydaje jej się poza zasięgiem, albo odnajdzie swoje miejsce na świecie tak, jak ja odnalazłam swoje, będę wiedziała, że było warto.

Bo wierzę, że największą wartością edukacji nie jest sam dyplom. Największą wartością jest to, kim stajemy się po drodze.

Porozmawiajmy o Twojej drodze

Bezpłatna rozmowa 15 minut — bez zobowiązań, bez sprzedażowego skryptu. Powiesz, gdzie jesteś, a ja powiem, co realnie jest do zrobienia.

Umów bezpłatną rozmowę